Powrót do strony głównej

Wrzesień 2001

I Śląski Zlot pl.rec.rowery oraz weekend u Rogera na Zalesiu.
Na stronie znajdują się zdjęcia moje i Tomka (Pticy). Moje to te lepsze :-)))

I Śląski Zlot - na starcie

 Podejrzane typki po drodze usiłowały od nas wyłudzić alkohol. Niewątpliwie knowania Normanosa ;-)

Mini Brytan ;-)

Ewę trzeba koniecznie pohuśtać przed snem

Prawdziwy bajker śpi w kasku...

Na drugi dzień okazało się, że wygraliśmy (spożywanie napojów z organizatorami nie miało z tym nic wspólnego)

Zadowoleni z zasłużonego zwycięstwa, pakujemy rowerki i jedziemy do Haliny.

teren okazuje się być biker-friendly

podziwiając widok na Bielsko(?) posilam się pożywnym batonikiem.

Dotarliśmy na Magurkę

pożegnalny obiadek u Haliny

A tu wypad do Rogera - szykujemy się do kolacji....

przy okazji pomagając Rzaqowi z nową ramą...

Po zakończeniu ostro bierzemy się za kolację, zakąszając to i owo limonkami i Isostarem  ;-)

Bar wzięty ;-)

Zainspirowani "Zabójczą Bronią 8" prezentujemy blizny odniesione podczas jazdy ;-)

Ale ile można się pożywiać - z przejedzenia jakiś głupek trzymał aparat do góry nogami ;-)

nie będę pisał kto ma dość, bo mi znowu każe wyciąć :-))))

i kto mówił, że grzybki nie są halucynogenne???

Na drugi dzień ostra jazda i docieramy na szczyt Mogielicy

Po grzybkach, Pticy przypomniał się "ptasi"  rodowód...

 

na drugi dzień po ognisku wita nas mgła....

budzę gospodarza...

 i z powodu kontuzji Ewy i Rzaqa wybieramy się na pieszą wycieczkę..

Na koniec pakujemy się do autka (6 osób, 5 rowerów) i zmykamy do domu.

Powrót do strony głównej