Powrót do strony głównej

Kwiecień - Maj 2002

 

Krakrower spotyka Warsaw Car Killers

Są lepiej wyposażeni od nas

A na ich rowerach łatwo się zabić..

Co widać na załączonym obrazku :-)

Jakiś oszołom w płaszczu jeździ po Rynku Głównym na fulu.. Co za czasy....

Start zawodów Red Bull Challenge 

Mnie najbardziej podobała się gra DJ'a

A tu coś dla tych co narzekają na brak atrakcyjnych i jeżdżących ostro rowerzystek. Po prostu misie słabo się rozglądacie ;-)

Warszawa leży - Kraków zjeżdża - baton fotografuje ;-)

Michał na "Bez Odwrotu" albo na "Leśnym Władku" (już się gubię w tych nazwach).

Rzaq na Superkostce

Tu "mały" skok...

Przenosimy się bliżej wody - Rzaq zjeżdża na "80% batona"

Wynalazł nowy zjazd - kombinuje jak się wpiąć i wystartować...

Ale nikomu się nie chce ruszyć tyłka i go przytrzymać, więc Rzaq się poddaje. Rozsądnie bo było mokro i mogło się źle skończyć...

Cóż rzec - Janek Wiśniewski padł :-)))))))

Paparazzi czyhali dookoła :-). rzadka okazja zobaczenia Rogera na galowo :-)

Kilka widoków z Kopca Krakusa

A potem zjeżdżamy. Tu Melon.

A potem reszta (i jakimś cudem znowu melon hehe)

A to nie powiem gdzie, bo tam nie wolno jeździć :-)

Devix robi mi Vmax . Wyszło 96 km/h.
Dzięki :-)

Kilka zdjęć z wypadu do Tyńca (by Mamic)

Powrót do strony głównej